Pan Jan ( l. 78) i Pani Zosia (l. 70) przyjechali do Stanów prawie 30 lat temu. Pan Jan był zatrudniony jako pracownik budowlany, ciężko pracował, ale jego zarobki pozwalały małżeństwu na godne życie. Wszystko zmieniło się, gdy pojawiły się problemy zdrowotne. Najpierw pan Jan zachorował na raka jelita grubego. Po intensywnym i długim leczeniu nastąpiła remisja. Gdy wydawało się, że wszystko zmierza ku dobremu, na rodzinę spadł kolejny cios – tym razem u pani Zosi zdiagnozowano złośliwego nowotwora piersi, który dał przerzuty na kości. Od tego czasu życie rodziny diametralnie się zmieniło. Wyczerpujace leczenie, operacje, chemioterpapia i naświetlania pozwoliły na chwilowe zatrzymanie rozwoju choroby, ale ostatnie badania wskazują że rak prawdopodobnie znów powrócił. Pan Jan i pani Zosia ze względu na stan zdrowia i wiek nie mogą już pracować, utrzymują się z bardzo skromnej emerytury, która wystarcza tylko na opłacenie podstawowych rachunków za prąd czy gaz. Na wiele innych niezbędnych rzeczy w domowym budżecie nie wystarcza już pieniążków. Pomimo tak wielu problemów zdrowotnych i finansowych to wspaniała, kochająca się rodzina, pełna nadziei, pozytywnej energii i wiary w lepsze jutro. Wiosną i latem uprawiają przydomowy ogródek w którym sadzą warzywa i owoce, potem przerabiane na domowe przetwory, które pomagaja im przetrwać zimowe miesiące. Pani Zosia bardzo lubi też zajmować się kwiatami w ogrodzie i cieszy się każdym dniem kiedy stan zdrowia pozwala jej na pracę i przebywanie w ogródku. Najważniejszymi potrzebami tej rodziny jest żywność, środki czystości i odzież. Bardzo przydałaby się im również niewielka nawet pomoc finansowa.  

Zobacz pełną listę potrzeb rodziny

Ta rodzina ma już swojego Darczyńcę