Pani Ela, (l.55), to niezwykle miła i sympatyczna kobieta, otwarta na świat, ludzi i zwierzęta – opiekuje się dwoma dużymi psami i kotami adoptowanymi przez męża. Jeszcze niedawno wiodła spokojne i dostatnie życie. Jej mąż, Marek, z powodu problemów z nogami nie mógł pracować, więc ona zapewniała rodzinie utrzymanie. Wraz z przyjaciółką prowadziły firmę sprzątajacą biura, dorywczo sprzątała też domki. Wówczas to ona pomagała innym. Zresztą nawet dziś, chociaż znajduje się w bardzo ciężkiej sytuacji, gotowa jest podzielić się z każdym tym co ma. W styczniu 2019 roku u męża pani Eli zdiagnozowano raka. Mąż przegrał z chorobą i zmarł kilka miesięcy później. W kilka dni po jego śmierci wspólniczka bez uprzedzenia przejęła firmę odcinając panią Elę od dochodu. Mimo to, determinacja i siła charakteru pozwoliły pani Eli stanąć na nogi i po wszystkich ciężkich przejściach powoli zaczęła odbudowywać swoje życie. Znalazła domy i biura do sprzątania, więc znów mogła zarabiać na swoje utrzymanie. Jednak kiedy w marcu z powodu pandemii pozamykano biura, a właściciele domów po kolei zaczęli rezygnować ze sprzątania została właściwie bez środków do życia. Zasiłek dla bezrobotnych ($168/tydzień) nie wystarcza na pokrycie podstawowych potrzeb. Syn pomaga jej jak tylko może, ale ma własną rodzinę więc jego możliwości są ograniczone. Pani Ela przede wszystkim chciałaby pracować. Ciągle szuka i przyjmuje każde dorywcze zajęcie. Wierzy, że już niedługo będzie mogła wrócić do regularnej pracy i jej problemy się skończą, ale w chwili obecnej bardzo potrzebuje pomocy. Wśród najważniejszych potrzeb pani Ela wymieniła żywność, środki czystości, odzież i obuwie.. Marzeniem byłoby otrzymanie kompletu garnków.

Zobacz pełną listę potrzeb rodziny

Ta rodzina ma już swojego Darczyńcę

Sprawdź inne rodziny z tego rejonu >>