Pani Ania, (l.46) samotnie wychowuje autystycznego syna Mateusza, (l.17). Mateusz choruje od 4 roku życia. W 2006 roku, po śmierci swojego taty przestał komunikować sie z otoczeniem. Początkowo myślano, że to tragiczne doświadczenie spowodowało taką zmianę w chłopcu, okazało się jednak, że to nie trauma lecz autyzm. Pani Ania od początku walczyła i nadal walczy o jak najlepsze warunki życia dla Mateusza: o opiekę, specjalną dietę, dobrą szkołę, zajęcia dodatkowe. Mateusz brał udział w Olimpiadzie Specjalnej, dużo trenował, zdobywał nawet medale za biegi. W szkole specjalnej uczestniczył w zajęciach tańca. Pani Ania próbowała także ułożyć sobie życie i stworzyć dla Mateusza pełny, bezpieczny dom, lecz drugi mąż pani wpadł w alkoholizm i dwa lata temu zostawił ją z długami, bez środków do życia, bez samochodu. Pani Ania powoli spłacała długi i stawała na nogi dzięki pracy którą mogła wykonywać kiedy Mateusz był w szkole i na zajęciach dodatkowych. Niestety, zmiana rutyny Mateusza spowodowana pandemią uniemożliwia pani Ani pracę w pełnym wymiarze. Mateusz przez swoją chorobę bardzo trudno znosi zajęcia na Zoom, trzeba go cały czas pilnować. Do tego jest akurat w wieku dojrzewania kiedy potrzebuje zajęć, ruchu, wypracowanej w swoim świecie rutyny, i nagle pozbawiony został szkoły, zajęć w parku, treningów. Na nową sytuację reaguje rozdrażnieniem, napadami złości – bardzo potrzebuje wizyty u psychologa na którą nie ma pieniędzy. Pani Ania musi teraz sama zajmować się synem i pracuje tylko w weekendy. Mateusz zostaje wówczas z tolerowaną przez niego opiekunką, której trzeba płacić, albo przyjaciółką pani Ani. Sytuacja finansowa rodziny pogorszyła się drastycznie, tego co pani Ania jest w stanie w chwili obecnej zarobić wraz z pomocą którą otrzymuje Mateusz ($974/miesięcznie) ledwo starcza na opłacenie czynszu i rachunki (około $1200/miesięcznie). W domowym budżecie brakuje środków na leki, specjalne jedzenie, odzież, życie. Pani Ania nie może pozwolić sobie na chwile zwątpienia bo syn wyczuwa jej emocje i staje sie jeszcze bardziej rozdrażniony. Stara sie być silna, odpręża się w tańcu który uwielbia. Wie, że jej kłopoty skończą sie jak tylko Mateusz będzie mogł wrócić do szkoły co pozwoli jej na pracę w pełnym wymiarze. Jako najważniejsze potrzeby Pani Ania wymieniła odkurzacz – jej narzędzie pracy, odzież i żywność. Miłym upominkiem dla Mateusza byłyby mazaki – chłopiec pięknie rysuje. Pani Ania marzy o nowej pościeli i kocu.

Zobacz pełną listę potrzeb rodziny

Ta rodzina ma już swojego Darczyńcę

Sprawdź inne rodziny z tego rejonu >>