Pani Teresa (l. 75) jest miłą, symaptyczną panią, którą życie bardzo doświadczyło. Pani Teresa całe życie ciężko pracowała sprzątając domy a popłudniami pracując w firmie wysyłkowej wykonując obowiązki biurowe. Jej życie było ustabilizowane i dobrze ułożone. Jednakże problemy zdrowotne sprawiły, że spokojne życie pani Teresy dobiegło końca. 13 lat temu pani Teresa doznała zawału, po którym musiała przeszejść poważną operację na serce. To sprawiło, że nie mogła już tak ciężko pracować, więc jej sytuacja finansowa bardzo się pogorszyła. W tym czasie pomogła jej córka, lecz niestety wkrótce doszło do kolejnej tragedii. Córka pani Teresy zmarła na raka 8 lat temu zostawiając męża i małą córeczkę. Po śmierci córki, chcąc pomóc w wychowaniu wnuczki pani Teresa zamieszkała z zięciem. To nie trwało to długo. Pani Teresa została wyrzucona z mieszkania pozostawiona bez dachu nad głową i środków do życia. Początkowo, na krótko zamieszkała u koleżanki, póżniej zupełnie obca osoba – pani Ela – podała jej pomocną dłoń. Pani Ela pomogła w załatwieniu mieszkania socjalnego a także finansowo, robiąc zakupy oraz woziła panią Teresę na wizyty lekarskie. Obecnie Pani Teresa mieszka w małym, socjalnym mieszkaniu razem z jej najlepszym przyjacielem, kotem, który daje jej dużo radości. Pomimo minimalnego kontaktu z zięciem, pani Teresa widuje się z wnuczką na ile to możliwe, dopóki jeszcze może jeździć samochodem. Wnuczka jest jej oczkiem w głowie i sensem życia. Chociaż wszystkie ciężkie dośwadczenia odcisnęły piętno na życiu pani Teresy, a problemy zdrowotne i finansowe przysparzają trosk, jest ona pozytywnie nastawiona do życia i cieszy się z każdego przeżytego dnia. Do najważniejszych potrzeb pani Teresy  należą środki czystości, ciepła kurtka oraz chodzik “Oasis”, z siedzeniem , aby mogła bezpiecznie się poruszać i odpocząć w razie potrzeby.

Zobacz pełną listę potrzeb rodziny.