Państwo Krzysztof (l. 52) i Anna (l. 28) wychowują trójkę małych dzieci: Emmę (l. 1), Natalię (l. 5) i Darka (l. 7). Pan Krzysztof przez 22 lata pracował jako malarz. Zarobki nigdy nie były duże, ale starczały na zaspokojenie potrzeb rodziny i godne życie. Dwa lata temu firma, w której przez lata pracował pan Krzysztof zamknęła się nagle i właściwie z dnia na dzień został on bez pracy. Pan Krzysztof próbował poradzić sobie w tej sytuacji podejmując różne prace na zlecenie, ale z powodów zdrowotnych i problemów z kręgosłupem nie jest w satnie wykonywać bardzo ciężkiej pracy fizycznej. Obecnie pracuje dorywczo jako malarz, również czyści rynny, i stara się sobie radzić, ale trudno mu znaleźć dobrą stałą pracę, którą mógłby wykonywać pomimo problemów z plecami. Imając się różnych zleceń i pracując dorywczo zdarzało się, że po wykonanej pracy zleceniodawca nie wypłacił należności i pan Krzysztof tracił dochód należny za wykonywaną przez wiele dni pracę, co jeszcze bardziej negatywnie wpływało na sytuację finansową rodziny. Pani Anna nie może podjąć pracy, gdyż dzieci są jeszcze małe i potrzebują opieki. Poprzednio pracowała w sklepie i ma nadzieje do tego zawodu wrócić, kiedy Natalka i Emma zaczną szkołę. Obecnie rodzina utrzymuje się tylko dzięki dorywczym pracom pana Krzysztofa, ale czasami w domowym budżecie nie wystarcza pieniążków na podstawowe potrzeby. Małżeństwo jest wdzięczne bratu pana Krzysztofa, który tanio wynajmuje im mieszkanie. Rodzina nie kwalifikuje sie na żadną pomoc od rządu i nie otrzymuje zasiłków z progamów społecznych. Rodzice obojga mieszkają w Stanach, ale nikt im nie pomaga. Rodzina pani Anny nie może pogodzić się z faktem różnicy wieku pomiędzy małżonkami, a matka pana Krzysztofa ma do niego pretensje, ze nie ukończył studiów wyższych sie jak jego brat, i teraz pracuje fizycznie. Pomimo problemów i zmartwień, to bardzo kochająca i szanująca się rodzina. Twierdzą, że największym ich skarbem jest to, że są zdrowi. Doceniają to tym bardziej, że zaznali strachu o zdrowie synka, gdyż Darek nie mówił przez pierwszych pięć lat. Teraz Darek już mówi, chodzi do szkoły i uwielbia się bawić na zewnątrz z innymi dziećmi. Ponieważ wszyscy domownicy lubią zwierzęta, w mieszkaniu znalazło się rownież miejsce dla kota i psa. Dzieci uwielbiają przyrodę, więc rodzice w miarę możliwości starają się zabierać na łono natury, by poznawały rośliny i zwierzęta. Pan Krzysztof i pani Anna wśród najważniejszych potrzeb wymieniają pieluchy i środki czystości, ale bardzo odczuwają też brak pralki i suszarki. Mieli kiedyś te sprzęty w mieszkaniu, ale się zepsuły i nie stać ich na kupno nowych. Przy trójce małych dzieci pani Anna nie nadąża z praniem, gdyż w dużym budynku są tylko trzy pralki na wszystkich mieszkańców i często są zajęte. By sobie pomóc, pani Anna nosiła pranie do pralni płatnej, ale z obawy o swoje bezpieczeństwo, po nieprzyjemnych doświadczeniach, przestała korzystać z jej usług.    

Zobacz pełną listę potrzeb rodziny.

 

Ta rodzina ma już swojego Darczyńcę