Pani Ela (l. 56), to przemiła i sympatyczna kobieta. Jeszcze do niedawna wiodła spokojne życie. Wraz z przyjaciółką prowadziły firmę sprzątającą biura, dodatkowo też sprzątała domki. Wówczas to pani Ela pomagała innym. Niestety, w styczniu 2019 roku mąż pani Eli zachorował. Diagnoza była bezlitosna – rak. Kilka miesięcy później, po ciężkiej walce z chorobą, mąż pani Eli zmarł. W czasie kiedy pani Ela opiekowała się mężem i musiała na jakiś czas wyłączyć się z życia zawodowego, jej wspólniczka, korzystając z sytuacji, bez uprzedzenia przejęła firmę, odcinając panią Elę od stałych dochodów. Mimo ciężkiej sytuacji, pani Ela nie poddała się i zaczęła odbudowywać swoje życie. Znalazła domy i biura do sprzątania, wiec znów powoli mogła zarobiać na swoje utrzymanie. Jednak, kiedy w marcu 2020, z powodu pandemii, pozamykano biurowce, a właściciele domów zaczęli rezygnować z serwisu sprzątania, pani Ela została właściwie bez środków do życia. Gdy restrykcje związane z pandemią zostały ograniczone, i gdy wydawało się że znów pani Ela będzie mogła powalczyć o lepsze życie, spadł na nią kolejny cios. Tym razem to pani Ela została zdiagnozowana z chorobą nowotworową. Pani Ela nie poddaje się, Siły dodaje jej syn i wnuczka. Jedyny syn pani Eli pomagał i pomaga mamie jak może, ale też ma własną rodzinę na utrzymaniu. Pani Ela ze wzruszeniem opowiada,  jak jej wnusia nadaje jej sens życia i jest ciągłą motywacją do walki. Towarzyszami pani Eli są także zwiarzaki – psy i kotki, które adoptował jej ś.p. mąż. Wsród najważniejszych potrzeb pani Ela wymieniła żywność, środki czystości, oraz cieplejsze bluzki.

Zobacz pełną listę potrzeb rodziny

Ta rodzina ma już swojego Darczyńcę