Pani Angelika (l. 28) samotnie wychowuje swojego czteroletniego synka Antosia. Pani Angelika radziła sobie dobrze do czasu, gdy spadły na nią poważne problemy zdrowotne. Niezdiagnozowany tętniak mózgu wywołał wylewy, których skutki odczuwa do dziś. Długa rekonwalescencja i walka o powrót do zdrowia, poprawiły kondycję pani Angeliki, ale nie odzyskała ona pełnej sprawności. Lewa ręka nadal pozostaje częściowo sparaliżowana. Pomimo tego, pani Angelika pomału stawała na nogi i podjęła pracę jako opiekunka osób starszych. Do niedawna opiekowała się trzema osobami, ale wraz z wybuchem pandemii dwóch klientów zrezygnowało z usług, przez co jej zarobki drastycznie spadły. Pani Angelika nie może liczyć na wsparcie z żadnej strony. Życiowy partner odszedł, kiedy ona zmagała się z problemami zdrowotnymi po wylewach. Do dziś pani Angelika nie otrzymuje alimentów na synka. Obecnie utrzymuje się z niewielkiej renty i zarobków z pracy opiekuńczej, lecz wobec utraty znacznej części dochodu, pieniążki te nie pozwalają na pokrycie wszystkich miesięcznych wydatków. Pomimo trudności, pani Angelika stara się sobie radzić najlepiej jak potrafi. Siłę czerpie z ma cierzyństwa i nie poddaje się. Chce być zdrowa dla swojego synka i marzy, by zapewnić mu godny byt. Do najważniejszych potrzeb rodziny należą środki czystości, odzież oraz obuwie zimowe.

Zobacz pełną listę potrzeb rodziny

Ta rodzina ma już swojego Darczyńcę

Sprawdź inne rodziny z tego rejonu >>