Pani Paulina (l. 40) samotnie wychowuje dwoje dzieci: Maxa (l. 7 lat) i Julcię (L. ). Życiowy partner pani pauliny i tata ich dzieci, pan Piotr, zmarł na raka półtorej roku temu. Zanim na świecie pojawiły się dzieci, pani Paulina pracowała w gabinatach lekarskich zajmując się medical billing. Po urodzeniu dzieci pani Paulina zajmowała się ich wychowaniem oraz prowadzeniem domu a pan Piotr utrzymywał rodzinę. Niestety ich szczęśliwe i spokojne życie zakłóciła choroba pana Piotra. Po diagnozie i podjęciu leczenia rodzina miała bardzo duże koszty związane z koniecznością regulowania kosztów medycznych, co w ostateczności spowodowało, że zaczęły pojawiać się problemy natury finansowej. Po śmierci pana Piotra, pani Paulina podjęła pracę sprzątając domy, aby móc utrzymać siebie i dzieci. Niestety spłacanie długów zaciągniętych w czasie choroby pana Piotra oraz miesięczne koszty utrzymania przewyższają jej zarobki i rentę otrzymywaną przez dzieci po śmierci taty. Pani Paulina sprzedała samochody (swój i pana Piotra) aby łatać dziury w budżecie. Obecnie jeździ starym pożyczonym samochodem. Pomimo trudności, pani Paulina jest pełna optymizmu i wierzy, że uda się jej wyjść na prostą. Dzieci dodają jej siły. Pani Paulina bardzo lubi fotografikę i z rozczuleniem wspomina czasy, gdy razem z panem Piotrem dzielili wspólną pasję fotograficzną. Pani Paulina byłaby wdzięczna gdyby ktoś mógł pomóc jej w drobnych naprawach w domu, gdyż nie stać ją aby wynająć fachowca. Wśród najważniejszych potrzeb materialnych pani Paulina wymieniła żywość i środki czystości, obuwie zimowe oraz maszynę elektryczną do odśnieżania, gdyż ciężko jest jej odśnieżać podjazd łopatą. Zobacz pełną listę potrzeb rodziny.

Ta rodzina ma już swojego Darczyńcę

Sprawdź inne rodziny z tego rejonu >>