Pani Kasia (l. 75) i pan Jan (l. 85) to para, która obecnie pomieszkuje w malutkim pokoiku w budynku należącym do jednej z polonijnych organizacji. Jeszcze trzy lata temu dobrze sobie radzili. Mimo podeszłego wieku cały czas pracowali i zarabiali na skromne ale godne życie. Niestety pani Kasia uległa wypadkowi, czego wynikiem były poważne problemy zdrowotne. Konieczna była operacja nogi po wypadku oraz długotrwała rehabilitacja. Koszty związane z leczeniem w bardzo szybkim czasie uszczupliły a ostatecznie pochłonęły wszystkie oszędności – pani Kasia i pan Jan zostali bez środków do życia. Był taki czas kiedy nie mogąc płacić za mieszkanie musieli je opuścić. Wobec braku innych opcji mieszkali w samochodzie. Byli bezdomnie doczasu kiedy mogli zająć pokoik, w którym mieszkają do dziś. Nie mogą ubiegać się o żadną pomoc socjalną, nie mają tu również żadnej rodziny, która mogłaby ich wesprzeć w trudnym czasie. Pan Jan nie pracuje już w zawodzie od jakiegoś czasu z racji swojego wielu i stanu zdrowia. Jedynym źrodłem ich utrzymania jest sprzątanie domków dwa dni w tygodniu. Pani Kasia jest pełną werwy i bardzo chętną do pracy osobą. Pan Jan jest bardzo sympatycznym, ciepłym ale schorowanym człowiekiem, który bardzo wspiera swoją żonę i pomaga jej w pracy. Nie rozstają się nigdy – mają tylko siebie i wzajemnie podtrzymują się na duchu. Pani Kasia szuka dodatkowej pracy, co pozwoliłoby im odłożyć trochę pieniędzy na wynajęcie jakiegoś małego mieszkanka, chociażby w piwnicy. Najpilniejszą potrzebą na dzień dzisiejszy jest zimowa odzież, obuwie, żywność i środki czystości.

Zobacz pełną listę potrzeb rodziny

Ta rodzina ma już swojego Darczyńcę

Sprawdź inne rodziny z tego rejonu >>