Pani Janina (l. 48) i pan Robert wychowują pięcioro wspaniałych dzieciaków: Mateusza (l. 18), Huberta (l. 17), Karolinę (l. 15), Martynę (l. 13 l.) oraz Bartka (l. 10). Rodzina zawsze żyła bardzo skromnie, ale sytuacja finansowa pogorszyła się jeszcze bardziej kilka lat temu. Całe życie rodziny odmieniło się kiedy najmłodszy synek, Bartek, trafił do szpitala z poważnymi dolegliwościami. Poczatkowo lekarze nie potrafili postawić poprawnej diagnozy, lecz kiedy przeprowadzono szcegółowe badania okazało się, że Bartek cierpi na zaawansowaną cukrzycę. Wyniki krwi wykazały szokujący rezultat – poziom cukru -800 mg/dl. Chłopiec był jeszcze bardzo mały i nie potrafi wyczuć, kiedy poziom cukru jest nieprawidłowy. Pani Janina musiała zrezygnować ze swoich planów podjęcia pracy i zająć się Bartkiem, któy wymagał stałej opieki. Pan Robert sam utrzymuje 7-osobową rodzinę i choć pracuje 6 dni w tygodniu, od rana do wieczora, w fabryce mebli, jego zarobki nie wystarczają na domknięcie domowego budżetu i zaspokojenie wszystkich potrzeb rodziny. Obecnie dodatkowym stresem dla rodziny jest sytuacja związana z pandemią. Bartuś, ze wzgędu na swoje schorzenia jest wyjątkowo zagrożony. Rodzina żyje też w ciągłej niepewności i obawie o pracę pana Roberta. Wszyscy w rodzinie, łącznie z najmłodszymi dzieciakami, rozumieją ciężką sytuację finansową i nikt nie narzeka, że musi po starszym bracie lub siostrze nosić buty czy koszulkę. Dzieci bardzo wspierają rodziców i siebie nawzajem. Na pytanie skierowane do dzieci, co by chciały znaleźć pod choinką, jedna z dziewczynek napisała na kartce „chce tylko żeby mama i tata byli szczęśliwi”. Do najważniejszych potrzeb rodziny należy odzież i obuwie, żywność i środki czystości oraz poduszki.

Zobacz pełną listę potrzeb rodziny

Ta rodzina ma już swojego Darczyńcę

Sprawdź inne rodziny z tego rejonu >>