Pani Beata (l. 46) po śmierci męża samotnie wychowuje trójkę dzieci: Andrzeja (l. 14), Marysię (l. 13) i Ewę (l. 4) Półtorej roku temu mąż pani Beaty zmarł nagle na zawał serca. W jednej chwili życie rodziny zmieniło się. Pani Beata straciła męża a dzieci tatę. Pani Beata bardzo przeżyła nagłą śmierć męża, pierwszy rok samotniego rodzicielstwa był dla niej bardzo ciężki. Mąż był jedynym żywicielem rodziny, więc po jego stracie zmieniło się nie tylko życie rodzinne lecz także sytuacja finansowa. Mąż pani Beaty był jedynym żywicielem rodziny, gdyż pani Beata zajmowała się najpierw dwójką starszych dzieci a potem malutką Ewą. Od sierpnia Ewa poszła do przedszkola a pani Beata zaczęła pracować. Obecnie zajmuje się sprzątaniem, ale chciałaby mieć bardziej stabilną pracę. Największym problemem w uzyskaniu lepszego zatrudnienia jest brak znajomości języka, jednak pani Beata po rozmowie z nami została zmobilizowana do nauki angielskiego, by móc stworzyć sobie lepsze szanse na rynku pracy oraz ułatwić codzienne życie. Obecnie po zapłaceniu rachunków, w budżecie domowym zostaje tylko 200 $ na osobę na miesiąc. Pani Beata bardzo chciałaby w przyszłości zostać przedszkolanką, bo bardzo kocha dzieci. Andrzej marzy aby w przyszłości zostać chirurgiem. Marysia dobrze się uczy się. Jest bardzo otwartą nastolatką, ma wiele koleżanek, z którymi, między innymi, wzięła udział w konkursie talentów w polskiej szkole gdzie recytowała wiersz. Do najważniejszych potrzeb wymieniają żywność, środki czystości i buty na zimę dla dzieci.

Zobacz pełną listę potrzeb rodziny

Ta rodzina ma już swojego Darczyńcę