Pani Ania (48 l.) wraz z mężem Michałem (46 l.) i babcią Marią (72 l. ) wychowują dwójkę dzieci Jasia (19 l.) i Julię (9 l.).

Przez wiele lat rodzina wiodła szczęśliwe i dostatnie życie. Pan Michał pracował w branży budowlanej, a pani Ania pracowała, tak jak i w chwili obecnej, sprzątając domy. Pensje małżonków wystarczały aby zabezpieczyć pięcioosobową rodzinę.

Wszystko zmieniło się 9 lat temu, gdy pan Michał doznał wylewu. To na zawsze zmieniło życie rodziny, która dopiero co przywitała na świecie Julkę. Pomimo starań, pan Michał nigdy nie odzyskał sprawności, ma bardzo duże problemy z poruszaniem się oraz ze wzrokiem, w związku z czym nie może pracować. Ze względu na brak ubezpiecznia zdrowotnego, pan Michał nie może pozwilić sobie na profesjonalną rehabilitację i potrzebne leki. Niestety, rodzina nie kwalifikuje się również na żadne świadczenia socjalne, tak wiec cały ciężar utrzymania spadł na barki pani Ani. Pomimo, że pracuje ona 6 dni tygodniu sprzątając domki, a dzięki pomocy babci Marii, która opiekuje się Julką, może wydłużyć swoje godziny i niejednokrotnie jest w pracy od wczesnych godzin porannych do późnego wieczora, jej zarobki nie są wystarczające by zaspokoić wszystkie potrzeby rodziny. Duże oparcie ma w swoim synu.

Jan to bardzo dzielny młody człowiek. Pomimo że zmaga się z silną alergią, która często utrudnia mu funkcjonowanie, i zmusza do systematycznego zażywania lekarstw i brania zastrzyków, uczy się i pracuje i bardzo wspiera swoją rodzinę. Jan obecnie studiuje, i dzięki temu że jest zdolnym i ambitnym uczniem, otrzymuje od szkoły stypendium, kóre w znacznym stopniu pokrywa koszty nauki. W weekendy pracuje w McDonalds, żeby odciążyć mamę, a także zarobić na swoje najważniejsze potrzeby, jak zakup benzyny w celu dojazdu do szkoły na zajęcia. W wolnym czasie lubi spędzać czas ucząc się języków obcych.

Julia jest cudowną, radosną dziewczynką, niestety cierpi na tzw. mutyzm wybiórczy, co bardzo utrudnią jej kontakt z otoczeniem. W walce z zaburzeniem, dziewczynce bardzo pomogłaby rehabilitacja i terapia, lecz z powodów finansowych pozostaje to poza zasięgiem rodziny. Julka uwielbia gimnastykę, pływanie i zabawę ze swoim ukochanym psem. Determinacja mamy Ani, babci Marii i Jana są przykładem dla małej Julii, że nigdy nie należy się poddawać. Pomimo przeciwności, rodzina bardzo się wpiera i razem stawia czoła trudnym momentom. Wśród najważniejszych potrzeb rodzina wymienia wymienia lodówkę (dni użytkowania obecnej lodówki są policzone), garnki oraz odzież i obuwie.

   

Zobacz pełną listę potrzeb rodziny.

 

Ta rodzina ma już swojego Darczyńcę

Sprawdź inne rodziny z tego rejonu >>